29 marca 2017

Każdy dzień jest Dniem Kota

  Jak to mówi pewna ze stron na fecebook'u: "Dom bez kota to głupota". W moim domu na pewno wszyscy zgadzamy się z tym stwierdzeniem. Kot jest da nas członkiem rodziny. Szczerze mówiąc, czasem mam wrażenie, że jest traktowany lepiej, niż ja! Oczywiście żartuję, jednak z pewnością mój kot posiada pewne przywileje. Sam jednak również odpłaca się nam ogromną miłością. To jedyna żywa istota, która towarzyszy mi rankiem podczas przygotowań do szkoły. Wstaję na tyle wcześnie, że wszyscy jeszcze śpią. Miło jednak, gdy kot na każdym kroku zaczepia Cię wesołym pomiaukiwaniem.


   Kiedyś mój tata nie zgadzał się na posiadanie jakiegokolwiek zwierzęcia domowego. Mamy jedynie psa, który przesiaduje jednie na zewnątrz. Jak bardzo zmieniło się nasze życie, kiedy ktoś podrzucił nam małego kociaka. Kot, którego posiadam teraz jest dzieckiem naszej pierwszej kotki. Mieszka z nami już od dziewięciu lat i naprawdę wpływa na atmosferę w naszym domu. Jeśli chodzi o członków rodziny, jestem najmłodsza, a przecież za tydzień skończę dziewiętnaście lat. Nie ma tu dzieci, ale jest kot. Kot, którego trzeba przytulać, do którego należy wracać i który obudzi Cię rankiem pięć minut przed budzikiem.


   Mój tata często powtarza, że miło jest mieć takiego puchatego zwierzaka. Opieka nad nim przypomina nieco opiekę nad dzieckiem, a jednak nie jest aż tak męcząca. Z całą pewnością koty są bardziej samodzielne od dzieci. W każdym razie, w moim domu, Dzień Kota obchodzimy każdego dnia.
   Wiem, że ten post wydawać się może nieco dziwny, ale obecnie, kiedy moje życie wydaje się być otoczone ciemnymi chmurami stresu, strachu i presji, przyjemnie jest mi choć na chwilę skupić się na czymś miłym.

1 komentarz:

  1. Mój wujek ma 2 koty. Wcześniej miał jednego norweskiego leśnego, ale niestety wyszedł na dwór i już nie wrócił :( Ja sobie kiedyś jakiegoś wezmę, bo lubię koty xd

    OdpowiedzUsuń

Uszczęśliw Owieczkę ,dodaj komentarz :3